Dwa wyłączniki w 5 dni

Dwa wyłączniki tachografów w przeciągu 5 dni ujawnili, na drodze krajowej
nr 19,
inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego
w Lublinie.

W pierwszym przypadku uwagę zwróciło dziwne zachowanie się kierowcy przewożącego gaz LPG w cysternie. Gdy kierowca zobaczył partol inspekcji natychmiast zatrzymał się i zdjął z nadajnika urządzenie służące do manipulacji wskazaniami tachografu. Gdy ruszył ponownie został zatrzymany – tym razem przez inspektorów. Po przeanalizowaniu danych zapisanych przez tachograf stwierdzono, że tachograf rejestrował odpoczynek w czasie gdy pojazd poruszał się po drodze publicznej.

Kolejny przypadek ujawniono 17 czerwca 2019 r. gdy podczas kontroli pojazdu należącego do krajowego przewoźnika stwierdzono, instalację przerobionego tachografu. Skutek był identyczny jak powyżej, gdy pojazd przemieszczał się tachograf rejestrował odpoczynek. Dodatkowo wszczęto także postępowanie administracyjne z uwagi na nienormatywność pojazdu gdyż zespół pojazdów składał się z trzech a nie dwóch pojazdów tj. z ciągnika siodłowego, naczepy i przyczepy, co w świetle krajowego ustawodawstwa jest niedozwolone i wymaga uzyskania stosownego zezwolenia na przejazd pojazdu ponadnormatywnego kat. VII.

Za manipulacje czasem pracy wobec przedsiębiorców zostały wszczęte postępowania administracyjne, co może skutkować nałożeniem kar pieniężnych w kwotach do 12.000 złotych. Naruszenia te są klasyfikowane jako najpoważniejsze naruszenia, co może skutkować wszczęciem, przez organ licencyjny, postępowania administracyjnego w kierunku utraty tzw., dobrej reputacji a w konsekwencji cofnięcia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego.

Manipulacje rejestracją czasu pracy kierowcy, a w szczególności kierowcy przewożącego towary niebezpieczne, to stwarzanie skrajnego zagrożenia w ruchu drogowym a także naruszenie zasad uczciwej konkurencji pomiędzy przewoźnikami drogowymi.